| Niech żyje piwo - zwyczaje jego spożywania |
| Ciekawostki |
| 2011-08-08 12:11:10 |
|
Spożywaniu piwa nie od dziś towarzyszą pewne tradycje, obyczaje i obrzędy. Należą do nich, np. toasty oraz śpiewanie tzw. „hymnów pochwalnych” spożywanego trunku. Kompania Piwowarska i marka Tyskie przypominają o piwnych zwyczajach Polaków.
W Polsce do czasu pojawienia się słowa „toast” spełniano „zdrowia”, czyli wiwaty. W Wielkopolsce „wiwat” był również tańcem w trakcie, którego wznoszono „zdrowia” - szklanicami, kielichami, pucharami i butelkami. Tradycje starych pieśni i tańców wielkopolskich kultywuje znany zespół pieśni i tańca ludowego, który przyjął nazwę „Wiwaty”. Podobnie jak w całej średniowiecznej Europie, również w Polsce wznoszenie toastów miało swój ustalony porządek i procedurę. Pijąc zdrowie wstawano, a po zakończeniu toastu okrzykiwano osobę, która była uczczona wiwatem - „Niech żyje!”. Adresatów takich okrzyków często było wielu i od pierwszego toastu do zanurzenia ust w pucharze mijało wiele minut. Ten zwyczaj upodobali sobie szczególnie działacze różnej maści uczestniczący we wszelakich zgromadzeniach z udziałem władz za czasów PRL-u. Wiwaty musieli wykrzykiwać często „na sucho”, bo z dostępnością piwa bywało – oględnie mówiąc – różnie. Na szczęście to już historia. Zwyczaje obce, obyczaje naszeW krajach, gdzie piwo od lat jest nieodłącznym atrybutem spotkań poza domem, do dziś przetrwały pewne zwyczaje związane ze wspólną konsumpcją piwa. Widać je szczególnie wyraźnie, gdy odwiedzamy czeskie piwnice, czy niemieckie Bierstube. W wielu czeskich knajpkach można zauważyć, jak siedzący przy stole przystępując do spożywania pierwszego kufla piwa życzą sobie zdrowia. Następnie trącają się kuflami, potem uderzają dnem kufla o blat stołu. Dopiero po tej ceremonii przystępują do spożywania ich narodowego trunku. Warto przypomnieć, że i u nas istniały ceremoniały związane z piciem piwa. - „Za pierwszym pociągnieniem piwa powinien był pogłaskać się jednym palcem po jednym wąsie raz, po drugim raz, po brodzie tymże palcem prosto w nos z góry na dół raz, pod brodą w tejże linii raz z dołu do góry, tymże palcem uderzyć w stół z wierszchu raz, ze spodu raz, tupnąć w podłogę nogą raz i wymówić to słowo: "piwo". Za drugim razem należało czynności te podwoić i na końcu wymówić słowo „dobre”. Za trzecim, ostatnim podejściem – jak logika nakazuje – czynności były potrajane, a ceremonię wieńczyło słowo „nalej”. „W którymkolwiek geście, liczbie i słowie pijący popełnił omyłkę, natychmiast mu dolano szklenicy; i acz te grymasy zdają się być bagatelnymi, do obciążenia pamięci niezdolnymi, przecięż że stojący wokoło z umysłu rozmaite przeszkody czynili, wydarzały się częste omyłki, i jak się kto raz omylił, już mu trudno więcej omyłek ustrzec się było, najbardziej stąd, że za każdą omyłką z początku zaczynać musiał” – wyjaśniał Kitowicz. Śpiewy biesiadneNieodłącznym elementem piwnego biesiadowania jest śpiew. Przy wtórze orkiestr dętych śpiewa się podczas dorocznego święta piwa – Oktoberfest - w Monachium. W tym okresie usłyszeć można wiele dowcipnych toastów oraz hymnów pochwalnych złotego trunku. Piwne śpiewy przy dźwiękach dechovki rozbrzmiewają również w Czechach, gdzie najpopularniejsze biesiadne „kawałki” bez trudu można kupić na płytach.
Tyskie, które od lat mieni się piwem biesiadnym, organizuje doroczne biesiady nawiązujące formą do najlepszych wzorów. To właśnie na nich można zaznać nie tylko radosnej atmosfery, ale i wspólnie pośpiewać oraz wysłuchać szczerych i dowcipnych toastów. |
| KP |
|
|
| Prezentacje firm z tej informacji Kompania Piwowarska S.A. |
Artykuł skomentowano 0 razy
Dodaj swój komentarz:
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.



